• Wpisów:53
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:31
  • Licznik odwiedzin:5 677 / 1758 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Świetny paradoks, jak mogłam pomyśleć, że staje się lepszą osobą, szczęśliwą. Ale pomyślałam, myliłam się i to bardzo. Teraz jest jeszcze gorzej, o wiele gorzej. Nie potrafię się z niczego cieszyć, kim ja jestem, czym ja jestem. Znowu zakłamana twarz, niby szczęśliwa.

Nawet pomyślałam, że ktoś, ktokolwiek może mnie polubić, ale myliłam się i to bardzo.

Nienawidzę się tak jak jeszcze prawie nigdy. Nie mogę tego znieść. Tego kim się stałam. Urodziłam się jako normalna osoba, zawiodłam się na sobie, innych też zawiodłam. Chociaż żebym te pieprzone wyniki w nauce poprawiła. Ale niee bo nie mogę się na niczym skupić, niczym.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Lepszy dzień, bez szkoły.
Ja muszę się zmienić, dla siebie. Muszę, jeszcze nie wiem jak, ale MUSZĘ.
Ponieważ tak nie można, nie da się wytrzymać. Nie da.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
heh, koniec. poddałam się,
Mam na myśli to, że zrozumiałam, że nie da się naprawić tego co się stało, tego jaką osobą się stałam wszyscy się wpasowali w jakieś towarzystwo i nikt mnie nie zechce.
Ok są osoby, które nazywają mnie przyjaciółką, ale co z tego jakoś tego nie czuję.



what happend to me, idk, help.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przepraszam wszystkich. Nie powinnam być tak złą osobą. Po prostu depresja niszczy człowieka. Muszę się zmienić, muszę. Ale nie potrafię. Jestem za słaba. Najgorszy rok minął, ale nie dam rady jeśli ten będzie jeszcze gorszy. Gdybym tylko mogła usunęłabym wszystkie lustra w domu i w miejscach w których przebywam, bo to mnie niszczy. Najgorsze jest to, że wiem jak mogę się zmienić, i że nie jest to trudne, ale i tak nigdy nie daję rady. Cięcia przed nowym rokiem, po co? I tak blizny z poprzednich cięć nie chcę zniknąć, znak do końca dni. Nie jest to fajne. Nie wiem, może przez to czuje się ok bo na to zasłużyłam na nic więcej. Nie wierzę, że stoczyłam się na samo dno.


HELP ME

HELP ME

HELP ME

HELP ME


please, help me
 

 
Właśnie zakończył się najgorszy rok w moim życiu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nienawidzę siebie. Jestem najgorszą osobą w moim otoczeniu, najgorszą. Dlaczego? Pomocy. To koniec poddaje się. Już niczego nie mogę zmienić, nic nie pomoże, nic.
  • awatar Fictional: Obejrzyj: http://www.youtube.com/watch?v=nQ61iJS3t7A Będzie lepiej, obiecuje. Ja płaczę ze wzruszenia. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
tsssssss. tssssssssss


Nie wiem. znowu dno. Lepiej niż kiedyś, ale i tak nie za dobrze. Wypiszę sobie tu postanowienia. Może to coś da. OHH.
Ten ból kiedy widzę siebie w lustrze. To jak czuję, że nie pasuje nigdzie. To jak nie mam pojęcia co zrobić aby dobrze było. Kurcze. sypie się wszystko.

Z tej kompletnej nudy zaczęłam grać w Metina 2. Serioo? Mogłabym się chociaż uczyć lub cokolwiek innego, użytecznego robić.
 

 
  • awatar † Stokrotka †: 'Ten ból kiedy widzę siebie w lustrze. To jak czuję, że nie pasuje nigdzie..' znajome.. zapraszam do mnie
  • awatar Haikku.: Kocham pierwsze zdjęcie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kurde
 

 
Lepiej. Już lepiej. Odrobinę.
 

 
Umieram wewnętrznie.. coraz bardziej cierpię.. Może tak beznadziejnie miało być. Cóż trzeba z tym jakoś przetrwać, bo życiem tego nie nazwę. Psychika wysiada.. Już na nic nie mam ochoty. Miałam być lepsza.. Nie wyszło.. Nie chcę żyć w takim świecie.
 

 
NIE JEST DOBRZE.
Dieta w porządku, ale moja psychika wymięka.
 

 
Tak mam depresję. Potrzebuję z kimś pogadać i wgl. Potrzebuje też wielu rzeczy do których należy też znalezienie sensu istnienia.

NIENAWIDZĘ SIEBIE...

NIENAWIDZĘ WSZYSTKIEGO.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
POTRZEBUJĘ POMOCY....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wow. Dziwnie się czuję. W jeden dzień wszystko się zmieniło. W sumie to po kłótni w mojej rodzinie. Jeszcze kilka dni temu:
nienawidziłam siebie, byłam leniem, nic mi się nie chciało, czułam, że nie mam szans na lepsze życie i w ogóle było okropnie.
Teraz zmieniam się. : ) Na czym polegają te zmiany?
1. Wygląd:
Zaczynam dbać o siebie.
Zaczynam pracować nad swoją cerą.
Będę się odrobinę malowała.
Będę się zdrowo odżywiała.
I kilka innych.
2. Rozwój naukowy:
Zaczynam nadrabiać zaległości ze szkoły.
Gdy już nadrobię to będę się uczyć z sporym wyprzedzeniem.
Zacznę chodzić na angielski dodatkowy.
Jeśli będę mogła zapiszę się na tańce i na siatkówkę. Choć nie wiem jak z tańcami, bo trzeba mieć półroczne doświadczenie. xd A siatkówkę to mój tata musi załatwić.
3. Charakter:
Zero przeklinania.
Wzbogacę sobie słownictwo.
Będę szczera.
Będę odporniejsza na słowa innych.
Przestanę zwracać uwagę na ludzi, którzy sprawili, że mój humor się pogorszył.
4. Inni ludzie: poznam ich na zajęciach i nie tylko.
Pojadę z kimś na kolonie.

Trochę to nie ogarnięte ale ok. Będę pisała tu jak mi idzie. Na razie kończę przepisywać zeszyt z matm i zacznę się uczyć. Ohoh.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
JEGO OCZY. ♡.♡

NIE... Przecież tak nie mogę. Muszę się powstrzymać..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
nie mogę już wytrzymać. nie daję rady potrzebuję pomocy.. wymiękam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kurwa mać. Ja pierdole. Zaczynałam dietę 130293473564546582390472374 razy, zawsze się jebało, ale ja nie mogę być, aż tak brzydka. Wiem, że gruba nie jestem, ale nie chcę być taka brzydka. Trądzik mam. Mówią mi, że jestem ładna, ale jak mogę być ładna z nim? OH GOD. Słowa powtarzane przeze mnie 23248328943458048905 razy: od jutra zacznę od nowa. Dupa. Jutro znów spróbuję.... Błagam wszystkich o to aby mi się udało, bo już nie mogę ze sobą wytrzymać. BŁAGAM.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hej, a więc.. Nie piszę zbyt często, bo rzadko siedzę na laptopie, więcej na telefonie, więc nie mogę dodawać żadnych zdjęć i wgl.
Co do mojego życia ogólnego to totalna klapa choć teraz chwilowo myślę, że tak nie jest, ale znam prawdę więc noo... Jestem bez przyjaciół, ale to z wyboru. Muszę się zmienić. W wakacje jadę na kolonie i tam chcę poznać fajnych ludzi. Dlatego muszę postarać się o jak najlepszy wygląd, bo wiadomo, że większość ludzi i tak najpierw patrzy na wygląd, a dopiero później na charakter. Więc wzięłam się za siebie i jestem na 2 dniu diety. Jak na razie jest ok. Do tej pory zjadłam: jabłko, ryż z sosem, kabanosa.
Wiec jest ok. Zaczęłam również nosić soczewki i moim zdaniem w nich wyglądam lepiej, nwm jaka prawda. Mam trochę rozplanowane zmiany, więc jest ok. Wraz z początkiem diety zaczęłam ogólne zmiany takie jak: więcej nauki, oszczędzanie, większe dbanie o swój wygląd. Jak do tej pory, bo minęło tylko 2 dni moja psychika się nie zmieniła, a mam na myśli nienawiść do siebie. Trochę jeszcze przede mną. Taaa. ohhh. Jeszcze te święta, których nienawidzę. -.-
ŻYCZĘ WAM SZCZĘŚCIA. : )
  • awatar elusive.: ja też zostawiłam przyjaciół, teraz czuję się samotna.
  • awatar lifeisshit: Mamy taki sam problem ,tylko ja nie zostawiłam przyjaciol tylko oni zostawili mnie , nie jade na kolonie lecz do Krakowa do cioci na miesiac, pozdrowki i trzymam kciuki za Ciebie mała:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Hejka. Więc tak.. Hym. Zacznę od diety:
Zjadłam: jabłko, ziemniaki, trochę mięsa, jabłko, batonika zbożowego, bułkę, połowę kabanosa, jabłko.
Jak na razie. xd Nie jest dobrze, bo porcje były duże. Jutro będzie lepiej.

Nadal nie mam przyjaciół, ale z jednej strony to dobrze, bo jeśli popatrzeć na to jak się zachowują osoby, które niby chcą nimi być. M i K mają ze sobą wiecej wspolnego, spędzają razem więcej czasu i wgl. ale mi to odpowiada, bo z takimi ludźmi to nie chcę udawać przyjazni. Z M. wczoraj niby o tym, że ona chce sie ze mną przyjaźnić, ale szkoda, że myśli o tym tylko wieczorem, a w szkole nic. Kompletnie. Z K. nie gadam poza szkolą, a poza tym to wkurza mnie kompletnie wszystkim, mówi o sobie, jak jej coś mówię to zazwyczaj mówi spoko. M. wczoraj napisała, że niby zraniłam ją tym co na ask'u napisałam. Tam była tylko czysta prawda. PRAWDA W OCZY KOLE. Czy jakoś tak.
Jeśli chodzi o mnie to ja nadal cierpię nie mogę ze sobą wytrzymać. Muszę się zmienić.
Mam już soczewki i nowy telefon, ale to chyba jedyne dobre wiadomosci z mojego życia.
Dziękuję wszystkim, którzy wchodzą na mojego bloga, komentują lub coś, a najbardziej tym którzy to czytają. ⌒.⌒♡.♡(*_*) Bez zdjęcia, bo na telefonie.
 

 
BOŻE. Pomóż. Nie wytrzymam z ludźmi, którzy mnie otaczają. Niby przyjaciele, a nimi kompletnie nie są. Nie sądziłam, że aż tak bardzo mogę nienawidzić wszystkich i wszystkiego. Moja była przyjaciółka nie słucha mnie. Znaczy się ona chyba myśli, że się z nią przyjaźnie jeszcze, ale napisałam prawdę na asku. Wiem, że to przeczytała i nic odrobinę na chwilkę się zmieniła, ale po chwili znów cały czas tylko odpowiada spoko i mówi mi, że niby też tak odpowiadam. Ma rację teraz już tak. Szkoda, że tak późno wszystko do mnie dotarło. Takie życie. Z dietą do dupy, ale na szczęście jutro będę z rodzicami w centrum handlowym, więc kupimy jabłka bez których moja dieta nie wychodzi. Jutro rano jadę wcześnie do szkoły więc przejdę się i kupię sobie jabłka do szkoły i może wreszcie uda mi się dieta. Nie umiem tu opisać swoich wszystkich uczuć, ale jest okropnie.
  • awatar zolie: Według mnie już nie ma czegoś takiego jak przyjaźń, nie mówi się ludziom wszystkiego :) Nawet czasami swojemu mężowi warto niektórych szczegółów oszczędzić mimo, że jest największym przyjacielem w życiu.
  • awatar Always in love: @Ejdżi.: Dasz radę. Ja postanowiłam, że od jutra zaczynam dietę, aby wrócić po świętach do szkoły jako lepszy człowiek, szczęśliwszy. Czeka mnie dużo pracy, nauki i wgl. ale trzeba dać radę zmienić w końcu swoje życie na lepsze. POWODZENIA. : )
  • awatar elusive.: Jeśli Cię to pocieszy, u mnie jest podobnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Każdy ma ochotę czasem coś rozwalić. Dla jednych jest to rzut telefonem o ścianę, dla innych rozbicie związku dwojga ludzi czy przyjaźni. Łatwiej jest niszczyć niż budować, cała czekolada nie rozwiąże twoich problemów, cała butelka wódki nie odgoni Twoich smutków, cała paczka papierosów nie zapewni Ci wiecznego spokoju, więc wstań i zrób coś ze swym życiem, zanim będzie za późno.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
K**A. NIE WYTRZYMAM ZE SWOIM ŻYCIEM. Stwierdzam, że mam dość. Choć wiele razy to pisałam już i tak ciągle to powtarzam, nie potrafię się podnieść po porażce, którą jest moje dotychczasowe życie. Dziś znów zjebałam. Ja nie mogę. Pisałam miliony razy na kilkunastu blogach, że od jutra się wezmę i wgl, a tu d*a. Jak zawsze. Nie wiem co napisać, czy, że jutro się poprawie czy się poddaje. Wiem, że poddać się nie mogę w tej walce, ale jest ciężko osiągnąć to czego ja pragnę. Ciężko zmienić dotychczasowe życie na lepsze, a ja tylko chcę odrobinę szczęścia. BŁAGAM. Już nie mogę wytrzymać...
 

 
Nie wierzę w siebie. Tak dobrze mi szło. schudłam z 55.5 do 53.3. Było pięknie, pomyślałam sb, że jeszcze 2 tygodnie i będę ważyć tyle ile chciałam, ale dupa. Od czwartku obżarstwo powróciło. Ja już wytrzymać nie mogę. FUJ. Co za obleśny człowiek ze mnie. Weszłam dziś po obżarciu się na wagę i wyskoczyło 55.9. Jak mogłam. Kurwa, jak? Kolejny raz. Jak się nie wezmę za siebie to nie wytrzymam psychicznie z tym wszystkim nie tylko z dietą.. MUSZĘ. KURWA MUSZĘ. Nie mogę tknąć czegokolwiek nie zdrowego. FUJ. Muszę przestać obsesyjnie myśleć o tym co złe w moim życiu, ale zacząć to zmieniać i obsesyjnie myśleć o tym jak może wyglądać moja przyszłość po tym jak się postaram zmienić.
  • awatar Always in love: @Mint Candle ♥: Ja znów poniosłam klęskę. Po prostu trudno mi się powstrzymać od jedzenia. Oh..:c Trzymam kciuki za cb. :)
  • awatar Always in love: @free thought.: zależy od wzrostu. Ja po prostu mam obrzydzenie do swojego tłuszczyku.
  • awatar elusive.: 56 kg to nie jest dużo kochana!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Tylko to mam w głowie. Do wszystkich, wszystkiego. Najbardziej do siebie. Nie chcę być taka, ale nie potrafię tego zmienić. Nikt nie może mi pomóc. Nie chcę mieszkać tu, być tu, mieć takiej rodziny, być taką beznadziejną osobą. Fuj. Rzygać mi się chcę. Dziś, tak samo jak wczoraj i przed wczoraj zjadłam za dużo. Grrr. Było dobrze w czwartek rano bo ważyłam 53 kg. Teraz ważę 54. D**a. Nie chcę żyć, ale się nie zabije. Nie chcę być taka, ale nie potrafię się zmienić. POTRZEBUJE POMOCY. Jest wszystko do dupy.
Wczoraj zrozumiałam, że gdy przez ostatni czas jakiś chłopak przyglądał mi się z uśmiechem, pisał, lub mówił coś do mnie, to nie dlatego, że mnie lubi tylko dlatego, że wyglądam jak Skrillex w wersji damskiej. Mało kto zna moje imię, a i tak wszyscy mnie kojarzą, wiedzą jak wyglądam i wgl.
Swojej rodziny też nienawidzę. Totalna beznadzieja. Nie da się z nimi wytrzymać. Chciałabym mieć własny domek z dala od nich. Z powodu, że chodzę tylko do szkoły, mogliby mi tylko dawać kasę, bo nie mam jak zarobić i tyle chciałabym mieć z nimi wspólnego.
NIENAWIDZĘ SWOJEGO ŻYCIA
  • awatar Ejdżi.: jest aż tak jak mówisz, poważnie? Nawet nie wyobrażam sobie co Twoja rodzina musiała ci zrobić że darzysz ich takim uczuciem. A wagą się nie załamuj tylko weź się za nią! bo zostawienie problemu samemu sobie jest najgorszym co możesz zrobić. Ja ciągle walczę ze swoją wagą.. *.* mam nadzieje że dasz radę! powodzenia! : *
  • awatar Mint Candle ♥: Ja również nienawidzę wszystkiego co mnie otacza..Najbardziej rodziny.Codziennie marzę o tym,że kiedyś będę miała własne mieszkanie i będę z dala od nich wszystkich..
  • awatar Mint Candle ♥: @Hahaha , Bitch . ♥: Weź wyjdź.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj:
boszz nie pamiętam co jadłam, ale było dobrze.

Dzisiejszy dzień. Hymm. Nie wiem czy można go zaliczyć do szczęśliwych czy nie, ale źle nie było. Zdarzyły się też 2 sytuacje, które były radosne i to bardzo, ale opiszę je już w swoim pamiętniku.
Jutro mam poprawę sprawdzianu z geografii, a w dodatku muszę ogarnąć matmę, bo będzie przypał. Dziś pisaliśmy kartkówkę, nie poszło mi źle, więc jest ok. W szkole były zdjęcia, a ja wyszłam zapewne okropnie, mogli robić za tydzień lub dwa, bo wtedy wyglądałabym już inaczej.
  • awatar Gość: Nie lubię zdjęć w szkole, strasznie. c:
  • awatar elusive.: ja lubię zapowiedziane zdj, bo przynajmniej można się ładnie ubrac :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›